poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Parasol, jezioro i las

Bardzo się cieszę, że nadeszła wreszcie wiosna. Jak jest wiosna, to nagle wszystko staje się piękne i proste. Nie mam potrzeby się martwić zanadto, zamiast tego wpadają mi do głowy marzenia i różnorodne refleksje. I dużo spaceruję, jak mam ku temu okazję.
W sobotę była taka piękna pogoda. Prawie lato (już niedługo mam wakacje swoją drogą :)). Ja mam taką dziwną… nie wiem – pasję? Zabawę? Hobby? Takie coś, że kiedy  słucham sobie muzyki na słuchawkach i gdzieś idę, czasem potrafię się w nią niesamowicie wczuć. Zazwyczaj na takich długich spacerach słucham niesamowicie różnorodnie gatunkowo. Przez piosenki aktorskie, jazz, pop, rock po reggae. Wszystko po kolei. Nawet Brathanki. No i właśnie przedwczoraj, kiedy tak sobie tych Brathanek słuchałam, zaczęłam sobie je podśpiewywać i przy tym tańczyć. Tak, tańczyć. Tak bym mogła rzec – idę chodnikiem ,,pełną piersią” i wyobrażam sobie, że jestem w musicalu. 



Staram się korzystać z okazji, kiedy za dużo ludzi nie przechodzi, ale jak już ktoś przejdzie, to widząc mnie ma nietęgą minę. Nic to jednak nie zmienia. Ja tak sobie po prostu lubię… przejść w inny świat.
Ogólnie przyjemnie się tak oderwać, kiedy mój umysł lawiruje między studiami a maturą, studiami a maturą. Kiedy się bowiem zatrzymam w danej chwili, dostrzegam, że nic się nie dzieje i wszystko jest w porządku. Uspokajam się.


Wczoraj poszłam z przyjaciółką nad jezioro trochę pokontemplować przy muzyce. Jak zwykle na innych pomostach siedzieli rybacy. Z tymi rybakami zawsze miałyśmy lekki ubaw. Pamiętam jak jeden siedział jak wryty przez bite 2 godziny, od czasu do czasu wyławiając glony kotwicą (swoją drogą fascynujące zajęcie). Nie złowił żadnej ryby. Żadnej. Tylko te glony przerzucał. Wyobraziłam sobie, że siedział tak sobie w domu, nudził się, aż nagle pomyślał: ,,Ach, na tym jeziorze tyle glonów, chyba je sobie powyciągam”, a następnie przyszedł, no i tak sobie wyciągał. 
Tak sobie leżałyśmy na tym pomoście, już prawie osiągałyśmy nirwanę, aż nagle orzeźwiły nas... ciche powarkiwania. Serio. Kiedy wytężyłyśmy słuch, stwierdziłyśmy jednogłośnie, że to ON. Ja jeszcze rozumiem pasjonackie wyciąganie zieleni z jeziora, ale te pomruki?! Jeszcze nigdy nie słyszałam, by ktoś od tak… warczał do siebie. No ale dobra, nieważne. Sam pewnie także by się zdziwił mijając mnie na spacerze. Może też lubi czasem przejść w inny świat.
 
Po jakimś czasie zaczęło się zanosić na burzę. Nadeszły chmury. Dobrze nam tam było. Nie miałyśmy pewności z tą burzą, a nie chciało się wracać. Zdałyśmy się więc na rybaka. Postanowiłyśmy, że sobie pójdziemy wtedy kiedy on. Dorosły, to pewnie doświadczony i zna się na pogodzie.
Nagle spadła ulewa. Ania spytała czy wracamy, a ja odpowiedziałam, że nie przeszkadza mi to, nie jestem z cukru.
Spostrzegłam błyski. Zerknęłam na rybaka. Zaczął grzebać w torbie. Pomyślałyśmy: ,,a więc wraca”. Po chwili jednak zaczął wyciągać coś, co wyglądało jak koło ratunkowe, lecz ostatecznie okazało się parasolem, który postawił obok i zalągł jeszcze bardziej. No cóż. Zebrałyśmy rzeczy i ruszyłyśmy z powrotem.
Kiedy byłyśmy w drodze, usłyszałyśmy gdzieś daleko pioruny. Zaczęłam się zastanawiać nad dalszym losem rybaka. Został tam. On, jego parasol, jezioro i las. Idealny zestaw na burzę. Miałam nawet wahania moralne, chciałam wrócić i go ostrzec. Po chwili namysłu obopólnie uznałyśmy, że przecież dorosły jest, to poradzi sobie, nie? No i chyba w ostateczności się nie spalił ani nic, bo następnego dnia już go tam nie było.


12 komentarzy:

  1. hahah rozbawila mnie ta historia z rybakiem <3 :D

    http://angelaendzel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie dziewczyny wyglądacie :) Piękne uśmiechy! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super razem wyglądacie :) ;P
    http://carolineworld123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie wyglądacie! Tak beztrosko! :* <3

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyglądacie, ja od razu bym poszła do domu gdyby zaczęło padać.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny wpis ! wyglądacie bardzo ładnie <3 wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń